czwartek, 30 maja 2013

Kolejny miesiąc mija

Czego nie uda się zrealizować z planu na ten miesiąc?

Kilku rzeczy. Wagi 72 kg oraz przykurczu na lewej ręce (jak zwykle), przejście drogi wycenionej na VI.2 (nawet na sztucznej ścianie). Jutro jeszcze zrobię 14 podciągnięć w ciągu na drążku (to raczej powinno mi się udać). Na następny miesiąc muszę bardziej realnie spojrzeć na możliwości. Jest jednak mimo wszystko progres w tych parametrach pomiarowych - gdyby nie było należałoby coś natychmiast zmienić. Poza tym napał na wspinanie nie mija i to jest najważniejsze. Bez tego nic nie dałoby się zrobić. Trochę denerwująca jest świadomość, że można dużo więcej osiągać gdyby to lub tamto dało się zmienić - ale życie nie puszcza i odbiera sporo czasu oraz (co bardziej prawdziwe) pewnych rzeczy się nie robi chociaż nic nie stoi na przeszkodzie. Na przykład bardziej przykładać się do codziennych treningów około wspinaczkowych.

Chiński Maharadża stoi i czeka - ale jeszcze sporo jest do zrobienia aby w ogóle móc przyłożyć paluszki na pierwszych chwytach tej drogi.

Ćwiczenia na brzuch

Godne polecenia zestawienie różnych ćwiczeń na brzuch pod tym linkiem LINK. Jest sześć odcinków.

Cała gama różnych ćwiczeń od łatwych do trudniejszych. Niektóre znane, niektóre mniej znane. Warto zobaczyć i wprowadzić do swojego treningu. Dzisiaj sobie zrobię te z odcinka pierwszego.

środa, 29 maja 2013

Ćwiczenie 3 - rurka

Piramidka w podciąganiach.

Ćwiczenie jest proste i przebiega tak:


  1. Rozgrzewamy się obowiązkowo (ogólna rozgrzewka z nastawieniem na ramiona, ręce, dłonie)
  2. Wyznaczamy do ilu podciągnięć wykonujemy ćwiczenie (np do 6)
  3. Podciągamy się raz
  4. Robimy 2 minuty przerwy
  5. Podciągamy się dwa razy
  6. Robimy 2 minuty przerwy
  7. Itd aż dojdziemy do naszego celu (w tym przykładzie do 6 podciągnięć)
  8. I teraz schodzimy w dół z liczbą podciągnięć
  9. Podciągamy się 5 razy
  10. 2 minuty przerwy
  11. Podciągamy się 4 razy
  12. 2 minuty przerwy
  13. Itd aż do jednego podciągnięcia

Fajne w piramidce jest to, że zaczynając od małej liczby podciągnięć niejako rozgrzewamy się dodatkowo. Ilość ogólna wykonanych podciągnięć wynosi X do kwadratu, gdzie X to zaplanowana górna liczba podciągnięć.

wtorek, 28 maja 2013

123456787654321

Ledwo piszę tego posta. Właśnie zrobiłem piramidkę w podciągnięciach do 8 i w dół (jak tytuł posta sugeruje). Udało się ale była to nierealna walka. Przy schodzącym 7 zaczęło się. Ostatnie siódme podciągnięcie było katorgą. Potem przy robieniu 6-ciu podciągnięć ostatnie dwa były bólem. Przy pięciu ostatnie piąte było masakrą. 4, 3, 2 i 1 już jakoś poszło. To naprawdę jest next level. Piramidka do 9 jest na razie niewyobrażalna. W przyszłym miesiącu zaplanuję po prostu dwukrotne wykonanie tego ćwiczenia w całości.

Kolejny punkt z planu na ten miesiąc zrealizowany.

Zakładka "Blogi świrów"

Skąd wziął się podtytuł Blog z zakładki "Blogi świrów"

Gdy utworzyłem kilka pierwszych postów i byłem na samym początku ponownego napału na wspinanie, rozesłałem blogowego linka do kilku najbliższych znajomych (oni dobrze wiedzą, że szybko się nakręcam na jakieś tematy i pewnie trochę ich to rozbawiło jak przypuszczam). Jedna koleżanka gdy zobaczyła bloga, właśnie tak uroczo odpisała mi na gadu. Brzmiało to mniej więcej tak: "dodam Cię do katalogu blogi świrów będziesz tam razem z ....." i wymieniła innego naszego wspólnego znajomego, który już w tej zaszczytnej zakładce przebywał. Nie myśląc za wiele, umieściłem ten podtytuł od razu na blogu i tak już pozostało. Muszę przyznać, że bardzo mi się ten tekst spodobał :).

poniedziałek, 27 maja 2013

Tajemniczy "W" na ścianie :)

Dzisiaj poleźliśmy na halę z kumplem, który chciał zobaczyć jak to się je tą wspinaczkę. Poczuł rączki i mam nadzieję, że dowiedział się o istnieniu wielu ciekawych wcześniej nieuświadamianych mięśniach. Jak na pierwszy raz wydało mi się, że drzemie w jego rączynach czysta moc ale na razie w ukryciu :). Jak ją wydobędzie na światło dzienne to kto wie co się będzie działo.


Ogólnie fajne wyjście - wrócił mi power i VI.1, którego ostatnio nie dałem rady na wyjściu z hali zrobić dzisiaj z lekkością i frunięciem przebyłem. Dodatkowo drugie nowe VI.1 z jednym przyblokiem - ewidentny brak techniki, wystarczył głupi ruch nogą i natychmiast wleciałem do góry niczym strzała :). Było też po razie z dołem dla wprawki. Ogólnie małe zbułowanie i raczej wyjście należące do odpoczynkowych.





niedziela, 26 maja 2013

Urodziny na sztucznej

Kolejne urodziny na sztucznej ścianie. Dzieci się wyszalały. Obsługa z Fortecy super fajna. Instruktorzy z hiper podejściem do dzieci - oraz z autorytetem - ich się słuchają :).

Nie omieszkałem się wspiąć kilka razy delikatnie. Poczułem fajny power :).

Polecam urodziny wspinaczkowe - moje dzieci chcą już tylko w takim miejscu urodziny organizować.

Relacja z robienia pompek:
Po powrocie do domku w ramach spalenia kawałka pizzy zrobiłem sobie 32 pompeczki. Kolejny punkt z planu na maj zrobiony. To na razie trzeci punkt :).

sobota, 25 maja 2013

Małe sprostowanie planu

W planowaniu na ten miesiąc zapisałem coś takiego:

przejścia w skałkach: 8 dróg o trudności V, 4 drogi o trudności V+, 2 drogi o trudności VI, 1 droga o trudności VI+ - wszystko z dolną (będzie trudno o OS bo większość tych dróg robiłem 20 lat temu :) ale może coś wyszukam)

Doszedłem do wniosku, że tego typu piramidki nie wrzucam w dany miesiąc bo może to wygenerować niepotrzebny pośpiech - pewien pośpiech może być potrzebny w normalnym treningu i w rzeczach typu rurka, pompki itp - taki plan może motywować do intensyfikacji treningów i sprawdzania efektów na pewnych prostych parametrach. Wspinanie na zrobienie dróg z dołem mając na głowie jakiś termin nie dość, że może stać się niebezpieczne (ze względu na ten pośpiech) to jeszcze może stracić na przyjemności z zabawy. Poczułem ten pośpiech dokładnie dzisiaj gdy uświadomiłem sobie, że trzeba w ostatnim tygodniu uderzyć na skały i machnąć te wszystkie 15 dróg - to głupota jest :).

Piramidkę tą traktuję zatem od teraz jako pierwszą piramidkę do zrobienia. Jak ją wykonam to następna będzie o pół stopnia większa u podstawy ale też bezterminowa. Sama idea takich piramidek jest fajna ale bez terminu realizacji. I niech tak zostanie.


Lata na karku

Ha! Mam! Wyszukałem niezłego gościa, który w wieku 59 zrobił swoje pierwsze 5.14a. Zamieszczam LINK. Budujące :). Nie wiem dlaczego gdy kiedyś poruszałem temat wieku i wspinania nie natrafiłem na tą stronkę. W każdym razie widać, że można a skoro można to nawet trzeba ..... spróbować.

piątek, 24 maja 2013

Zmęczenie na koniec tygodnia

Dzisiaj prosty trening. Rozgrzewka - rozciąganie - brzuszki - pompki - brzuszki - podciągnięcia - brzuszki - pompki - przykurcze na drążku - brzuszki - pompki - rozciąganie. Tak to mniej więcej leciało. Zbułowanie na koniec tygodnia. Tydzień całkiem dobry. Poniedziałek - ściana, wtorek - bieganie 8 km, środa - ściana, czwartek - odpoczynek, piątek - ogólnie na zmęczenie i rozciągnięcie. Czuję wszędzie ostre zmęczenie, teraz dwa dni porządnego odpoczynku od trenowania. Zobaczymy co będzie w przyszły poniedziałek.

Jak pogoda dopisze w przyszłym tygodniu to nareszcie nastąpi pierwszy wyjazd w skały (bardzo to trudne, przynajmniej jakbym wyprawę na drugi koniec świata planował :) ).